Masaż stemplami - rytuał przywrócenia ciału równowagi

Zabieg składa się z trzech etapów o poetycko brzmiących nazwach: Przebudzenie Ciała, Ceremonia Piękna i Relaks na Pożegnanie.

Każdy jest obmyślony tak, by uwzględniać subtelne potrzeby ciała, eliminując dyskomfort obecny czasem przy takich zabiegach. Na łóżku zostajemy przykryci ręcznikiem o pięknych aromatach korzenno-cytrusowych, a kosmetyczka delikatnie ugniata moje ciało i lekko nim kołysze, budząc je do odbioru bodźców. Nakłada pachnący peeling z olejem marula z owoców drzewa indyjskiego, który zaraz ściera bawełnianą serwetką. Peeling jest miły i krótki. Nie trzeba przerywać błogostanu prysznicem.

Miękkie bawełniane woreczki zostają wypełnione ziołowym proszkiem (imbir, gałka muszkatołowa i gorzka pomarańcza) i obciążone gładkim kamykiem utrzymującym ciepło stempla zanurzanego w gorących olejach (masło shea,shorea i olej marula). Kosmetyczka delikatnie wodzi woreczkami po meridianach - punktach energetycznych na ciele - od pleców do stóp. Wysuszona skóra pochłania aromatyczne oleje. Ciało osiąga stan błogości i nasycenia. Nic dziwnego, tłuszcze z pestek owoców afrykańskich i indyjskich są źródłem cennych składników odżywczych, a wraz z aromatyczną mieszanką przypraw mają moc oczyszczającą. Masło z pestek owoców indyjskiego drzewa shorea wedle tamtejszych wierzeń jest kojarzone z mądrością i nieśmiertelnością. Olej marula z pestek owoców afrykańskich zawiera dużo witaminy C i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Tymi owocami podejmuje się w Afryce znamienitych gości. Działają jak afrodyzjak.

Na koniec - chiński masaż uciskowy. Przyjemnie jest mieć wygładzoną, lśniącą skórę, nielepką od tłuszczu.